W dzisiejszym konsumpcyjnym świecie, zdezorientowany człowiek często nie wie na co się zdecydować spośród setek produktów dostępnych na półkach. Producenci stosują chwyty marketingowe, przyciągające wzrok opakowania i slogany, czy różnego rodzaju promocje. Jednak
z roku na rok nawet to nie wystarcza by przekonać klienta do swojego wyrobu. Konsument jest coraz bardziej wymagający, coraz bardziej świadomy i zwracający uwagę na produkty wyróżniające się jakością. Znacznie częściej mówi się o żywności ekologicznej, naturalnej czy zdrowej,
a ludzie zaczynają doceniać „powrót do tradycji” i w wielu przypadkach są w stanie zapłacić więcej za produkt, jeżeli jest on naturalny, dobrej jakości czyli bez tzw. ulepszaczy i konserwantów. W dzisiejszym artykule przyjrzymy się więc wyprodukowanej w sposób naturalny kiełbasie.
Odkąd Polska weszła do Unii Europejskiej, zaczęło obowiązywać rozporządzenie, (Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 22 listopada 2010 r. (Dz. U. z 2010 r Nr 232 poz.1525 ze zm.) w sprawie dodatkowych dozwolonych substancji dodawanych do mięs. Unia Europejska wydała pozwolenie, które pozwala na dodawanie 5 gram fosforanów na 1 kilogram mięsa. Fosforany dodaje się przeważnie po to, aby wiązały wodę w mięsie i tym samym sprawiały, że mięso będzie wydajniejsze. Oznacza to, że z 1 kilograma mięsa można wyprodukować nawet 1,5 kilograma kiełbasy! Chyba dla nikogo nie będzie zaskoczeniem, jeżeli dodam, że pozostałe dwa kilogramy „kiełbasy” to przeważnie woda, konserwanty, barwniki i różnego rodzaju stabilizatory oraz białko sojowe. Natomiast
z 1 kilograma mięsa, w naturalnej produkcji można uzyskać tylko około 0,7 kilograma gotowej kiełbasy.

Etykieta…
Kiełbasa dobrej jakości powinna się składać w około 95 procentach z mięsa, przypraw i dodatku soli/soli peklującej (peklosól – to mieszanka soli i azotanów potasu oraz sodu specjalnie przygotowana i stosowana do peklowania przetworów mięsnych), który sprawia, że kiełbasa, którą kupujemy jest chroniona przed laseczkami jadu kiełbasianego. Kiełbasa naturalna, bez konserwantów, barwników i o obniżonej zawartości soli peklującej może mieć lekko siwy kolor, co jest jak najbardziej naturalne, jednak może zniechęcić konsumenta przyzwyczajonego do intensywnych, nienaturalnie idealnych barw, które widzi na co dzień w sklepie. Wszystkie przyprawy muszą być najwyższej jakości i w żadnym wypadku nie mogą być zanieczyszczone, ponieważ wpłynęłoby to na smak i jakość kiełbasy. Ponadto do jej produkcji muszą być użyte tylko naturalne osłonki (np. z jelit). Dlatego bardzo ważne jest więc abyśmy czytali etykiety produktów, które zamierzamy kupić (szczególnie informacje pisane mikroskopijną czcionką).

A co ze smakiem?
Kiełbasa, wyprodukowana naturalnie, czyli kiełbasa dobrej jakości nie potrzebuje żadnych ulepszaczy czy stabilizatorów smaku, aby była aromatyczna, smaczna i intensywna, zarówno w smaku jak i w zapachu. Bardzo ważny w produkcji kiełbasy, czy wędliny w ogóle jest oczywiście surowiec. Istotny wpływ na jakość i smak gotowego produktu ma w dużym stopniu żywienie zwierząt (m.in. całkowity zakaz stosowania antybiotyków i hormonów jako dodatków do pasz, oraz stosowanie tylko naturalnego pokarmu), ale także rasa, w przypadku kiełbasy wieprzowej poleca się takie rasy jak Złotnicka (została wpisana na listę produktów tradycyjnych), czy Puławska. Mięso zwierząt tych ras ma mniejszą marmurkowatość mięsa, dzięki czemu ma odpowiednią konsystencję.

Certyfikat = pewna jakość?
Istnieje kilka wyznaczników sugerujących, że kiełbasa jest dobrej jakości, pierwszym z nich jest oczywiście smak, ale jak powszechnie wiadomo jest on subiektywny, więc nie można brać tylko jego pod uwagę. Kolejnym wyznacznikiem jest skład podany na etykiecie i cena, która musi być trochę wyższa niż w przypadku kiełbas produkowanych z dodatkami konserwantów i ulepszaczy. Składa się na nią oczywiście więcej użytego mięsa na produkcję 1 kilograma gotowej kiełbasy, wysokiej jakości przyprawy, oraz dbałość o standard zakładu produkcyjnego i narzędzi pracy, oraz wysoce wykwalifikowani pracownicy. Jeżeli jednak chcemy mieć pewność, która potwierdzi nam powyższe wyznaczniki, powinniśmy wybierać jedynie produkty certyfikowane. Jeżeli produkt posiada logo organu certyfikującego, który stawia na jakość, oznacza to, że został gruntownie przebadany, spełnia powyższe warunku i dodatkowo zostało sprawdzone, czy produkcja przebiega zgodnie
z wszystkimi normami i zasadami produkcyjnymi.
Z roku na rok coraz więcej ludzi dba o zdrowie, regularnie uprawia sport, korzysta z porad dietetyka, a także wybiera zdrowsze, naturalne produkty, pomimo tego, że są znacznie droższe od tych powszechnie dostępnych w każdym markecie. W myśl hasła „jesteś tym co jesz” zdrowie powinno być stawiane na pierwszym miejscu, bez względu na cenę. A poza tym, kto oparłby się naturalnie wędzonej kiełbasie, pachnącej czosnkiem i tymiankiem, która nie ocieka tłuszczem i wodą po przekrojeniu?

 

mgr inż. Joanna Kiełpikowska